wtorek, 25 listopada 2014

Rozdział 2

*Julie*

Obudziło mnie głaskanie we włosy.Promienie słońca wpadały przez okno rażąc moje oczy.Otworzyłam  je i zobaczyłam tego przy którym czuję się wyjątkowo.
- Nie śpisz już? - zapytałam bruneta
- Jakoś mi się nie chce - uśmiechnął się
-Cholera!  Słyszysz rodzice w domu!  A ja leże z tobą w łóżku!
- Poczekaj. - wstał , wziął laptopa ze stolika i włączył.
- Będziemy szukać porad w Google?  -,- - zapytałam
- Nie , włączę laptopa że nibym oglądamy film .
- Ok, tylko ubierz koszulkę.
- Nie podobam ci się bez?
- Nie o to chodzi , ale jak rodzice czasem wejdą to wiesz ,lepiej ją załóż.
- No dobra...- podszedł do torby i wyciągnął koszulkę z napisem ' la la la LA i położył się z powrotem obok mnie.
- To co' oglądamy'? - spytałam
- Może jakieś Sci-fi?  Na przykład Transformers Wiek Zagłady?
- Ok, to włączaj.
Felix poszukał na stronie internetowej film i oglądaliśmy.Lekko przytuliłam się do niego a on objął mnie ramieniem. Pocałowałam go w policzek  a on mnie w usta. Jakie to romantyczne! Lubię takie filmy ale akurat nie za bardzo chciało mi się oglądać . Słyszymy kroki po schodach.
Drzwi się otwierają a w progu stoi moja mama.
- Julie a ty dlaczego nie jesteś u siebie?
-Bo oglądamy film już drugi dzisiaj a wy o której wróciliście?
- Pół godziny temu.  Zrobić wam śniadanie?
- Tak, głodna jestem .
- Ok to was zawołam.- powiedziała po czym wyszła z pokoju.
- Oglądamy dalej?  zapytał Fel
- Nie chce mi się. Po róbmy coś innego!
- Mhmmm ...- zaczął mnie całować , w usta po policzkach i szyi .Oderwałam się od niego i powiedziałam
- Dla ciebie jak słyszysz ' po róbmy coś innego'  oznacza tylko jedno.
- Można robić jedno a na różne sposoby i w różnych miejscach. Jeśli czujesz taką potrzebę możemy iść nawet do toalety.
- Nie , nigdzie z tobą nie pójdę!
- Czyli rozsądny wybór , zostajemy w łóżku, to połóż się i nie stresuj , robiłem to już.
-Jasne -,-  zaczęłam się śmiać
- No tak 5 razy!  Z 7 innymi dziewczynami!  -zaczął się śmiać razem ze mną.
- Jak ja mogłam spać z takim zboczeńcem?! 
- A do tego jakim przystojnym :-)
- Ja nwm co te wszystkie fanki w tobie widzą.
- One dostrzegają moje wewnętrzne piękno xd
- Hahahhahahah no przestań bo zaraz nie wyrobie ze śmiechu.
- To jak będzie? 
- Z czym?
- No wiesz  - poruszył brwiami
- Weź nie żartuj!
-  Ale ja nie żartuje!  Jestem gotów zrobić to w każdej chwili i miejscu! 
- A ja nie , ogarnij się wreszcie ,trzeba wstać!
- Dobra no!  - odchrząknął
Wstałam obróciłam się do lustra które było po lewej stronie od łóżka a chłopak stanął za mną i przytulił od tyłu. Zauważyłam coś na mojej szyi , była to malinka .
- Felix!!!!  Musiałeś!  A jak rodzice zobaczą!
-Zakryjesz włosami - nieśmiało się uśmiechnął
Wkurzyłam się ,wzięłam poduszkę i zaczęłam walić nią w niego.
- A masz! - krzyczałam - Fel wziął drugą poduszkę i również zaczął mnie nią okładać.
- Nie dobra kobieto ty!!
- Ja ci dam zboczeńcu!!!
- Ja też ci dam ! Poduszką w twarz hhahahah
Trwało to przez jakieś 5 minut  gdy do pokoju weszli rodzice moi i Felixa
-Co to za hałasy?  -odezwał się mój tata
- Na pewno nie te o których pan pomyślał- powiedział Fel a ja walnęłam go poduszką tak że upadł na łózko po czym zrobiłam to jeszcze raz i raz chciałam więcej ale on chwycił moją rękę i dał mi całusa w usta a ja nie wiedząc co zrobić puściłam poduszkę i usiadłam grzecznie na łóżko. Całej sytuacji przyglądali się nasi rodzice.
- Felixie powinieneś być bardziej delikatny dla dziewczyny- powiedziała jego mama
- To ona zaczęła! A po za tym , jestem delikatny  pocałowałem ją widziałaś  ?  - zapytał i objął mnie ramieniem na co ja walnęłam go z łokcia w brzuch.
- Widzisz to ona jest agresywna - zaczął się śmiać .
- Jak dzieci , to może zostawmy ich i chodźmy na herbatę?- zapytał mój tata
- Tak, chodźmy - odpowiedzieli rodzice Fela
- Ubierzcie się i na śniadanie .- powiedziała mama zamykając drzwi od pokoju.
-Pocałowałeś mnie przy nich!
- To był jedyny sposób żeby pozbawić cię poduszki, wiedziałem że tak zareagujesz .
Uśmiechnęłam się do niego , wstałam z łóżka i zmierzałam do wyjścia.
- Czemu idziesz?
- Musze się ubrać i tobie radzę to samo.
Wyszłam z pokoju Fela do swojego , wzięłam ubrania i szłam w stronę łazienki, Felix też właśnie wychodził z pokoju . Patrzeliśmy na siebie wrogo.
- Kto pierwszy dobiegnie zajmuje łazienkę.- powiedział z drugiego końca korytarza
- Ok , raz , dwa ,trzy!  - Dobiegłam pierwsza.
- Bum ja wchodzę!
- Nie ma mowy!  - złapał mnie w tali , podniósł lekko w górę i obrócił w druga stronę , po czym puścił mnie i wszedł do łazienki.
- Oszust byłam pierwsza!!
- Jak chcesz tak koniecznie to możesz się przyłączyć..
- Nie , poczekam . Wróciłam do pokoju usiadłam na łóżko i czekałam aż Fel wyjdzie . Po 15 min usłyszałam otwierające się drzwi , wyszłam z pokoju i postanowiłam że nie będę się do niego odzywać.
Wyszedł z łazienki a ja bez słowa ominęłam go , weszłam do pomieszczenia i zakluczyłam drzwi . Wzięłam prysznic, ubrałam się, uczesałam i umyłam zęby po wykonanych czynnościach byłam gotowa. Wyszłam z łazienki , weszłam do pokoju włożyłam piżamę do szafki i zeszłam na śniadanie.
- Już jestem! - Uśmiechnęłam się do moich i Fela rodziców.Usiadłam na swoim miejscu i wzięłam kanapkę.
- Julie kochanie podaj mi masło- powiedział Felix a ja myślałam że mu szczelę w jego piękną buźkę. Przy rodzicach nazwał mnie kochanie -,- Jak bym była jego żoną!  Niedługo zacznie wymyślać imiona dla dzieci!  Zbiera mu się, najpierw łazienka teraz to .
- Proszę .
-Dziękuję - posłał mi buziaka w powietrzu . A ja spojrzałam na niego zło wrogo, na co on się zaśmiał pod nosem.
-Coś dziwnie się zachowujecie dzisiaj.- powiedziała moja mama .
- Chyba on!  Zajął mi łazienkę chodziarz dobiegłam pierwsza! - zrobiłam obrażoną minę.
- Nie wnikam.
Felix cały czas się śmiał naprawdę chciałam mu przywalić .
-Nie śmiej się!  - powiedziałam do niego
- Nie mogę wytrzymać!! - wybuchnął śmiechem
- Żyj tu z takim - pomyślałam
Usłyszałam dźwięk dzwonka , moja mama już chciała wstawać ale zaproponowałam że ja pójdę. Odsunęłam krzesło i udałam się do drzwi , otworzyłam je i zobaczyłam Abby.
-Siema!  - powiedziała
- Cześć , jak dobrze że jesteś!  - zaczęłam ją mocno przytulać
- Ej bo mnie udusisz!
-Sory wejdź. 
Wprowadziłam Abby do jadalni gdzie wszyscy siedzieli.
- Dzień dobry!  - przywitała się
- Witaj Abby zjesz z nami, zaraz dostawie ci krzesło.
- Nie, nie trzeba ja już jadłam , przyszłam do Julie zabrać ją na spacer , ale widzę że ma gości tak ze pójdę .
- Nie no co ty ,! Ja już zjadłam , możemy iść .- wtrąciłam się
- Ooo ja też pójdę!  - krzyknął Felix . Chciałam zaprotestować ale rodzice -,-  Całą trójką wyszliśmy z domu do parku.
-Co tam u Oskara??  - zaczęłam rozmowę gdy dotarliśmy do celu i usiedliśmy na ławce.
- No właśnie o  nim chciałam porozmawiać ale Fel...
- Co ja?  Nie będę wam przeszkadzał , możecie sobie gadać.
- Nie zwracaj na niego uwagi -,- - powiedziałam
- Coś się stało?  Znowu się pokłóciliście się? - zapytała
- Zajął mi łazienkę chodziarz dobiegłam pierwsza!  Ale mniejsza o to mów co z Oskarem!
- Ok, bo ,on chyba już nie chce być ze mną ...
- Hahahahhaha - zaśmiał się Felix
-Fel to poważna sprawa a ty się śmiejesz!  Wracaj do domu!!! - krzyknęłam
- Uspokój się, śmieje się dlatego że w życiu nie słyszałem większej bzdury no po za tą jak mówisz że nie lubisz jak cie klepie w tyłek .- uśmiechnął się
- Nie jest już tak jak dawniej , nie spędzamy czasu razem bo albo on nie może albo wychodzi gdzieś z Oggem albo Omarem.- zaczęła płakać.
- Ej nie płacz! - przytuliliśmy ją
- On cały czas o tobie gada!  Na okrągło mówi jak cie kocha aż się to robi nudne, poczekaj zadzwonię do niego- powiedział Felix. Wyciągnął telefon ,wybrał numer i zadzwonił, po 2 sygnałach chłopak odebrał.Fel włączył tryb głośno mówiący
'HALO? '
'SIEMA STARY CO TAM U CIEBIE? '
' TAK SOBIE ...'
' A CZEMU?  COŚ SIĘ STAŁO? '
' BO.. NO..'
' COŚ Z ABBY?  POKŁÓCILIŚCIE SIĘ? '
' NIE , NIE POKŁÓCILIŚMY SIĘ ALE .. WPADNIESZ DO MNIE? '
' TERAZ?  '
'TAK JAK MOŻESZ'
' OK TO BĘDĘ TAK ZA PÓŁ GODZINY '
' PA' Rozłączył się chłopak.
- idź do niego! - ponaglałam
- Ok , ok . Widzimy się później? - uśmiechnął się do mnie.
- Nie . Dzisiaj już nie.
- Ejj ale czemu?  - posmutniał
- Bo zająłeś mi łazienkę , pocałowałeś przy rodzicach, chciałeś zgwałcić i okładałeś poduszką!
- Broniłem się!  A zgwałcić chciałbym cie cały czas chociaż gdybyś się nie opierała było by łatwiej xd
- Spadaj , już!
- Trzymaj się Abby!  - przytulił ją a mnie pocałował i poszedł.
- Tworzycie taką piękną parę...- powiedziała zapłakana
- Ty z Oskarem też!  Po prostu macie teraz kryzys ale wkrótce wszystko wróci do normy , chodź pójdziemy do ciebie .
- Ok . Wstałyśmy z ławki i szliśmy do jej domu.

*Felix*

Dotarłem pod dom przyjaciela zapukałem i czekałem aż ktoś mi otworzy.
Po 2 min w drzwiach stanął Oskar.
- Siema - uśmiechnąłem się
- Hej , wejdź - zaprosił mnie do środka.
Poszliśmy do jego pokoju , jego mama przyniosła nam coś do picia i chipsy.
- No to mów co jest- zacząłem

-Więc byliśmy 3 dni temu na imprezie tej na którą nie chciałeś iść ,z Oggem i Oscarem było fajnie, jakiś znajomy Oggego załatwił nam po jednym drinku i miejsca dla WIP-ów. I pod koniec przyszły do nas jakieś laski zaczęły siadać na kolanach i całować ...
- Kurwa stary  nie wiem czy chce znać zakończenie .
-Nie , nie do niczego nie doszło ... chyba.
- Jak to chyba ?
- No bo wypiłem tego drinka,  ale mam słabą głowę i nie pamiętam wszystkiego.
- Przerąbane . No ale w czym problem, Abby się dowiedziała ?
- Nie nie wie. Ale po tym co zaszło nie potrafię jej spojrzeć w oczy ..
- To nie jest najważniejsze, a Ogge albo Omar ? Może oni wiedzą więcej.
- Pytałem się  .Stary ja nie wiem co mam robić ! Ona chyba się czegoś domyśla , nie gadamy ani nic . Mówię jej że nie mogę wyjść albo że umówiłem się z chłopakami . Jak się dowie to będzie koniec.
- Zastanówmy się co by powiedziała Julie . No tak , powinieneś jej powiedzieć prawdę .
- Oszalałeś !!! Co mam powiedzieć jej : Cześć Abby przepraszam że nie mogłem się z tobą spotykać ale to wszystko dla tego że nie umiem ci spojrzeć w oczy po tym jak całowałem się z dziewczyną w klubie i nie pamiętam jak to się skończyło ponieważ trochę wypiłem ?!
-No może nie tak drastycznie, ale to jest jedyne wyjście.
- Nie, Felix ja jej nie powiem, nie chce żeby ze mną zerwała, kocham ją i byłem idiotą idąc na tą imprezę bez niej.
- Rób jak uważasz. Dobra ja będę się zbierał, chcę zabrać Julie do pizzerii dzisiaj. Weź chociaż przeproś Abby że nie miałeś dla niej czasu.
- Tak , wiem dzięki . - uśmiechnął się
- Nie ma sprawy .
- Odprowadzę cię .
Razem z kolegą wyszliśmy z pokoju , pożegnałem się z jego rodzicami i wyszedłem z domu.Szedłem do siebie . Jakie szczęście że mam do wszystkich tak blisko.
Po 10 min byłem już u progu drzwi , otworzyłem je przywitałem się rodzicami.
- Hej jestem już .
-Ooo to dobrze zaraz będzie obiad.
- Nie będę jadł ,idę z Julie do pizzerii.
- A ja zrobiłam twoje ulubione fondue !
- Innym razem. - powiedziałem po czym poszedłem do siebie. Wyjąłem telefon i zadzwoniłem do mojej dziewczyny.

*Julie *

Siedziałyśmy w pokoju Abby. Dziewczynie poprawił  się humor , śmiałyśmy się i wygłupialiśmy gdy zadzwonił mój telefon.
' HALO? FEL I CO ?'
' JEST Z TOBĄ ABBY ?'
' TAK , A CZEMU ?'
' POWIEM CI W PIZZERII '
'JAKIEJ PIZZERII ?'
'  TEJ DO KTÓREJ CIĘ DZISIAJ ZABIERAM '
' O KTÓREJ ?'
'ZA GODZINĘ PRZYJDĘ PO CIEBIE '
'OK BĘDĘ GOTOWA'
'TO DO ZOBACZENIA KOCHANIE :*'
'NIE MÓW TAK !'
'DOBRA ,PA '
'PA'
Rozłączyłam się i wróciłam do rozmowy z Foster.
- Dowiedział się czegoś ?
- Chyba tak ale powie mi dopiero jak się z nim spotkam.
- Aha . Daj mi znać jak najszybciej jak będziesz coś wiedziała ok ?
- Jasne . Musze się zbierać Felix zaprosił mnie do pizzerii .
- Ok. - odprowadziła mnie do drzwi po czym się pożegnałyśmy. Wyszłam z domu i powolnym krokiem zmierzałam na drugą stronę do siebie .
- Hej mamo wychodzę z Felem nie będzie mnie na obiedzie .
- Dopiero wróciłaś i już wychodzisz ?
- Wyjdę jak po mnie przyjdzie.
- Idziecie na randkę ? - uśmiechnęła się
- Mamo ! Nie, idziemy pogadać i zjeść.
- Czyli randka !
- A nazywaj to sobie jak chcesz. - poszłam do pokoju.
Włączyłam laptopa ale nie zdążyłam wejść na Facebooka ponieważ do mojego pokoju wszedł Felix.
- Jestem ! Idziemy ?
- Tak, tak poczekaj tylko się trochę ogarnę.
- Ok to będę czekał na dole .
Wyszliśmy razem z pokoju , on poszedł do mojej mamy a ja do łazienki.
Poprawiłam włosy i zrobiłam lekki makijaż po czym wyszłam. Zeszłam po schodach i podeszłam do chłopaka.
- Możemy iść.- powiedziałam zakładając buty.
- Do widzenia - pożegnał się z moją mamą Fel 
- Pa.
Wyszliśmy z domu i szliśmy trzymając się za ręce , na miejscu byliśmy po 15 minutach . Mieszkamy koło centrum tak że wszędzie mamy blisko. Felix przepuścił mnie w drzwiach i razem weszliśmy do pizzerii. Usiedliśmy i przeglądaliśmy dania .
- To co pizza ? - zapytał z uśmiechem
- Najlepiej z pieczarkami !
- Dzień dobry co państwo zamawiają ? - zapytała kelnerka
- Więc, poprosimy dużą pizze z pieczarkami. - odpowiedział Fel
-A do picia ?
- Dwie Cole .
- Dobrze . - zapisała wszystko na karteczce i poszła.
- I ? Czego się dowiedziałeś ?
- On ją kocha .
- Tylko ?
-Noo..... Ale nie możesz powiedzieć Abby .
- Co ? Jak to nie przecież dla niej mieliśmy się dowiedzieć o co chodzi !
-Tylko że jeśli ona się dowie to będzie koniec między nimi !
- Felix.. Co on zrobił ? - zapytałam z przerażeniem
-Nie wiem czy powinienem ci mówić .
- Słucham ? Nie chcesz mi powiedzieć ?- wkurzyłam się
-Powiem jeśli obiecasz że jej nie powiesz !
-To jest moja przyjaciółka ! Mówię jej wszystko !
- Julie.. Ja na prawdę chcę ci  powiedzieć ,ale Abby nie może się o tym dowiedzieć.
 - Ok,ok nie powiem jej . Mów .
W tej chwili podeszła do nas kelnerka z pizzą oraz napojami , po krótkim czasie przyniosła również talerze i sztućce .
-Bo....
*************************************************************************
Rozdział 2 oddaje wam już dzisiaj !Jestem teraz chora dlatego mam dużo czasu na pisanie, te 2 rozdziały pojawiły się szybko ale następne będą już dodawanie regularnie co sobotę bądź niedzielę. Jak myślicie czy Felix powie swojej dziewczynie prawdę czy skłamie żeby bronić przyjaciela ? Tego dowiecie się w 3 rozdziale . Przez chorobę mam dużo czasu ale i  zaległości w szkole dlatego następny rozdział pojawi się dopiero 6 grudnia . Pozdrawiam ~ Julia


sobota, 22 listopada 2014

Rozdział 1

- Julie wstawaj.- obudziło mnie głaskanie po policzku i cichy szept .
- Mamo... - jęczałam
- Misia to ja Felix! - powiedział odkrywają kołdrę.
- Fel?  Co ty robisz w moim pokoju?!
- Rodzice pozwolili mi cię obudzić , wstawaj śpiochu!
- Jest dopiero 09:00!!!!!  Wynocha przyjdź za 2 godziny.
- Nie!  Już wyłaź z wyra!  Śniadanie czeka.
- No ok- niechętnie wstałam i przytuliłam się do chłopaka.
- Jesz z nami? 
- Tak , moi rodzice  pojechali do Beverly Hills coś załatwić i jestem pod opieką twoich dobrze że nasze mamy się przyjaźnią .Będziemy mieć dla siebie dzisiaj dużo czasu :-) 
- Fajnie , idę się ogarnąć .
- To ja pójdę na dół ,pośpiesz się. - klepnął mnie w pośladek za co oberwał poduszką.
- Nie rób tak!
- I tak wiem że to lubisz. - powiedział i zszedł do rodziców a ja weszłam do łazienki.
*Felix*
Zeszedłem powoli po schodach i zobaczyłem rodziców Julie.
- Dałeś radę ją obudzić? - zapytała jej mama
- Bez problemu , tylko ze wstawaniem było ciężko .
- No tak, siadaj do stołu . - posłusznie usiadłem i czekałem na śpiącą królewnę.
- Nalać ci soku? - spytała mama Julie
- Tak po proszę.
- Twoi rodzice o której wracają?
- Późnym wieczorem .
- Jeśli chcesz możesz u nas przenocować , nie na problemu .
- Ale gdzie będę spał?
- Na pewno nie z Julie. - uśmiechnął się jej tata.
- Tak to by było za piękne. - pomyślałem
- W pokoju gościnnym .
- Ok ,to napisze do rodziców że zostaje  u państwa.- wyjąłem telefon i napisałem do taty
' ZOSTAJE NA NOC U JULIE '
' DOBRZE , BO MY NIE WRÓCIMY DZISIAJ , NIE DAMY RADY BĘDZIEMY NA RANO '
'OK, KUPCIE MI COŚ'
' A CO BYŚ CHCIAŁ? '
' JAKĄŚ FAJNĄ CZAPKĘ'
'BĘDZIESZ MIAŁ CZAPKĘ , TYLKO GRZECZNY BĄDŹ'
'JAK ZAWSZE '
Gdy skończyłem pisać przyszła moja dziewczyna .
- Już jestem - usiadła koło mnie i zaczęła jeść kanapkę  . Po skończonym posiłku razem poszliśmy do jej pokoju .
- Co chcesz robić?  - zapytała a w mojej głowie pojawiło się mnóstwo pomysłów
- Więc , mam dla ciebie niespodziankę!
- Jaką?
- Za tydzień jedziemy na wakacje razem z:  Oggem, Omarem, Oskarem i Abby.
- Serio!!!  Wow!  Ale czemu mi nic wcześniej nie powiedziałeś?  Pomogła bym w organizacji itd.
- Bo to miała być niespodzianka dla ciebie.
- Czyli reszta wiedziała?
- Tak :-)
- Dziwne że Abby się nie wygadała.
- Jakoś się udało .
- Ale gdzie jedziemy? 
- Na Florydę! 
- Żartujesz? 
- Nie, będziemy mieć tam 2 koncerty .
-  Aaaa super wspólny wyjazd . Będzie fajnie .
- No raczej!  A w apartamencie będziemy mieć lodówkę wypełnioną Colą!!
- Hahahaha. Właśnie a pokoje?
- Więc tak . Jest 5 pokoi . Będziesz z Abby a reszta osobno . Chyba że chcesz spać ze mną xd - uśmiechnąłem się do niej
- Chyba jednak zostaniemy przy Abby :-)
- Za  pół godziny spotykamy się na  boisku , będziemy grać w kosza idziesz?
- Jasne , tylko napisze do Foster żeby też przyszła.
-Ok
Wyjęła telefon i zaczęła pisać po 5 min otrzymała odpowiedź że jej przyjaciółka również przyjdzie.
- To co idziemy? - zapytała
- Tak - złapałem ją za rękę i wyszliśmy z domu . Szliśmy powoli trzymając się za ręce .  Po drodze spotkaliśmy parę fanek które prosiły o zdjęcie .
- Nie wiedziałem że ludzie będą mnie tak rozpoznawać .
- Jak można nie zapamiętać takiej ślicznej buźki?  - uśmiechnęła się
- Weź bo się zarumienię .
- Dobrze :-)  Wejdziemy do tego sklepu kupić coś do picia?
- Ok ja stawiam .
- Ty stawiałeś ostatnio , teraz ja!
- Ale jak to wygląda jak dziewczyna za ciebie płaci ..
- Ahha czyli jak bym była chłopakiem to bym mogła zapłacić??!!   To seksizm! 
- Nie nakręcaj się tak!!  Kup colę a ja poczekam przed sklepem .
- Jak chcesz .
* Julie*
Weszłam do sklepu i poszłam w stronę półek na której stały napoje wzięłam 7 up'a dla siebie i colę  z napisem  ' For you baby'  dla Felixa . Do tego wybrałam lody waniliowe jego ulubione i podeszłam do kasy zapłacić za wszystko .
- Proszę bardzo ,miłego dnia - powiedziała kasjerka wydawając resztę i paragon który wywaliłam do kosza stojącego przy automatycznie otwierających się szklanych drzwiach. 
- Już jestem wzięłam jeszcze lody.
- Ooooo kocham je!  -pocałował mnie w policzek .
- Chodźmy bo się spóźnimy .
- Ok  ile jestem tobie winien?
-Nic , dalej chodź- szarpnęłam go za rękę. Po 8 minutach byliśmy już na miejscu gdzie cała paczka czekała na nas na ławce koło boiska .
- Siema!!- przywitaliśmy się ze wszystkimi
- To co gramy? -zapytał Omar
- Jasne!  -odpowiedziała reszta chłopaków
- A wy dziewczyny gracie?  - uśmiechnął się Oskar
- Nie , my zostaniemy na ławce. - powiedziała jego dziewczyna
Razem z Abby zostałyśmy same i patrzyłyśmy jak  grają.
- Felix mi powiedział o Florydzie.
- Uff  a już myślałam że nie wytrzymam i ci powiem xd
- Ehh a kto wymyślił ten wyjazd?
- Ogge , wydaje mi się,albo on coś do ciebie ma.
- Serio?  Zrobiłam mu coś?  Chyba nie .
- Nie w tym sensie, podobasz mu się .
- Ja?  Przecież jestem z Felixem, jego przyjacielem. Nie, to nie możliwe.
- No nie wiem , może masz racje .
- Raczej tak - uśmiechnęłam się
Podbiegłam do mojego chłopaka który właśnie zdobył 3 punkty za świetny rzut,  dzięki któremu razem z Omarem ograli Oskara i Oggego.
- Wow!!  Widziałaś to?  -  przytulił mnie
- Idealnie do kosza. - pocałowałam go
- A to moja nagroda tak?  Chce jeszcze raz! 
- Jak trafisz jeszcze raz z tej odległości to dostaniesz nawet dwa buziaki.
- Ogge!  Podaj piłkę! - krzyknął
- Trzymaj!  -rzucił mu
Fel stanął w  wyznaczonym przez ze mnie miejscu i rzucił .... trafił idealnie w środek.
- Bum!!!!!!!  Chodź,  chce moje całusy!
- Nie dostaniesz!!  - zaczęłam uciekać a on zaczął mnie gonić . Jednak po krótkim czasie udało mu się mnie złapać . Chwycił mnie w tali, przyciągnął do siebie i namiętnie tak jak nigdy wcześniej pocałował a ja poczułam jakbym od  nowa się w nim zakochiwała .
- Kocham Cię. - szepnął
- Ja ciebie też ,chodźmy do nich . Chwyciłam jego rękę i delikatnie pociągnęłam
 - Gołąbeczki wróciły -szczerzył się Omar . Uśmiechnęłam się i poczułam wibracje z kieszeni od spodni , to był mój telefon wyświetliło mi się zd mojej mamy . Odeszłam na bok i odebrałam
- Tak?
- Za godzinę obiad zbierajcie się.
- Ok i tak mieliśmy już a wracać.
- To pa.
- Pa- rozłączyłam się i wróciłam do przyjaciół .
- Już jestem - uśmiechnęłam się. W tej chwili podeszły do nas dwie ładne dziewczyny .
- Cześć wy jesteście The Fooo tak?  Możemy zrobić sobie z wami zdjęcie?
- Jasne  - odpowiedzieli razem po czym ustawili się z dziewczynami .
- Dzięki, jesteście świetni - powiedziała blondynka
- Felix mogę jeszcze jedno tylko z tobą.
- ok .
  Objąłją ramieniem a ona się  spytała czy ja pocałuje w policzek ,a we mnie się zagotowało . Spojrzał na mnie pytającym wzrokiem na co ja wzruszyłam ramionami jak by było mi to obojętne ,liczyłam na to że jej nie pocałuje ale jednak .
- Dziękuję!  - powiedziała po czym  pocałowała go w usta i tak po prostu odeszła a Fel od razu usiadł koło mnie.
- Ale wiesz że ja kocham tylko ciebie? 
- Tak wiem,ale wkurwia mnie to jak one cię całują , na za dużo sobie pozwalają - uniosłam głos
-  Przecież nie wiedziałem że ona to zrobi , gdybym wiedział to bym na to nie pozwolił!
- Jakoś specjalnie się nie opierałeś!  - krzyczałam
- Julie przestań na niego krzyczeć!   - powiedziała Abby
-  Może to ja jestem winna co! - krzyknęłam na nią i wyszłam poza obręb boiska zmierzając do domu .
*Fellix*
Wiem że powinienem nie dopuścić do tej sytuacji ale tak wyszło ,jestem debilem . Ale nie zależy mi na tej dziewczynie tylko na niej!  Musze to naprawić.
- No ładnie - poklepał mnie po ramieniu Oskar
- Zjebałem ...
- Leć  za nią!   - powiedział Ogge
- Lepiej nie bo się wkurzy jeszcze bardziej , lepiej żebyś dzisiaj z nią nie rozmawiał .   -Tylko że moi rodzice wyjechali i mam u niej nocować.
Abby wyjęła telefon i przeczytała wiadomość którą dostała od jak się okazało Julie . 'POWIEDZ MU ŻE MA PRZYJŚĆ NA OBIAD -,-'
- Masz iść na obiad .
- Napisała?  Dobra to lecę .
- Trzymaj się! - krzyknął do mnie.
Powolnym krokiem szedłem w stronę domu mojej dziewczyny rozmyślają jak się zachować.Otworzyłem drzwi i w jadalni zobaczyłem domowników siedzących przy stole.
- Jesteś już , usiądź - powiedziała mama Julie a ja usiadłem koło młodej dziewczyny
- Znalazłeś ten telefon?  - zapytał jej tata
Jaki telefon?!  Spojrzałem na nią która kręciła delikatnie głową żebym powiedział 'tak' . Nie powiedziała że się pokłóciliśmy rodzicom  i dlatego nie wróciliśmy razem na obiad .
- Tak , leżał koło drzewa , pewnie wypadł jak graliśmy w kosza .
- Dziękuję - powiedziała i wstała Julie
- Nic nie zjadłaś- zauważyła jej mama
- Nie jestem głodna , pójdę do siebie. - powiedziała i poszła .
* Julie *
Weszłam na górę otworzyłam  drzwi i gwałtownie je zamknęłam . Usiadłam na łóżko i się rozpłakałam . Usłyszałam pukanie ale nie reagowałam na nie .
- Nie chce żebyś prze ze mnie płakała. - szepnął po czym usiadł na łóżku.
- Wyjdź, proszę , chce być sama . - mówiłam przez poduszkę która zakrywała moją twarz .
- Wiesz że zależy mi tylko na tobie... a ta dziewczyna nie powinna tego zrobić , gdyby wiedziała że jesteśmy razem nie doszło by do tego .
- Felix zostaw mnie.
- Mam wyjść? 
- Tak chce żebyś wyszedł.
- Ok - powiedział i wyszedł z pokoju. Zostałam sama , chyba nie potrzebnie kazałam mu wychodzić , wolałabym się do niego przytulić. Włączyłam laptopa i weszłam na fb , Fel był dostępny co oznaczało ze siedzi w pokoju gościnnym. Zdziwiło mnie to ponieważ  myślałam że wyjdzie gdzieś do chłopaków ale nie. Zauważyłam posta którego dodał  From day to day i love you more. i oznaczył mnie , teraz już wszyscy wiedzą ze z nim chodzę, może to i lepiej.
- Julie!  Felix!  Chodźcie na chwile ! 
Jak tylko usłyszałam wołanie moich rodziców , ogarnęłam się i zeszłam na dół. Stali koło drzwi ubrani w kurtki .
- Co jest?  - zapytałam
- Pilna sprawa w firmie musimy jechać .
- Ale jak to co się stało?
- Maszyny się zepsuły .  odpowiedział tata
- Kiedy wrócicie? 
- Najwcześniej jutro na rano .Musimy do końca wszystkiego dopilnować .
- Rozumiem .
- Dacie sobie rade sami? 
- Jasne!  Mogą państwo być spokojni. - powiedział Felix
- To jedziemy . Pa
- Pa-  odpowiedziałam po czym zamknęłam drzwi i od razu pobiegłam do pokoju . Zamknęłam drzwi i położyłam się na łóżko. Była już 21 więc postanowiłam się umyć , wzięłam piżamę i poszłam do łazienki . Umyłam się i wskoczyłam z powrotem do łóżka włączyłam sobie film i oglądałam do 22 . W trakcie słyszałam jak Felix wraca do pokoju. Byłam zmęczona dzisiejszym dniem , próbowałam zasnąć ale nie mogłam , wszystko mnie przytłaczało . Poszłam do niego żeby porozmawiać ale on już spał,  położyłam się obok a Fel się obudził .
- Julie?  Co ty tu robisz?!
- Mieszkam!? Ale ja chcesz wrócę do siebie .
- Nie!!!!!  Przepraszam ... Na prawdę , zależy mi na tobie .
- Kocham cię - przytuliłam się do niego - Ale obiecaj że to się więcej nie powtórzy .
-Obiecuję . Nie dopuszczę do tego!  Wszyscy już wiedzą że jesteśmy razem nie powinno być takich problemów.
- Nie jest ci zimno jak śpisz bez koszulki?
- A tobie nie jest za ciepło w tej bluzce bo jeśli tak to możemy się jej szybko pozbyć xd
- Mi jest idealnie :-)
- Ja bym naprawdę chciał bardzo pomóc!
- Temu tylko jedno w głowie- powiedziałam cicho
- Słyszałem !
-I dobrze!
- Tylko ty w mojej głowie..
- Mhhhmm śpimy? 
- Ale razem?  A jak twoi rodzice przyjadą i zobaczą?
- Do 9:00 zdążymy się obudzić :-) 
- To dobranoc -pocałował mnie w policzek i przytulił się do mnie.
- Śpij dobrze - powiedziałam i po krótkiej chwili obydwoje zasnęliśmy.

*************************************************************************
No to mamy pierwszy rozdział ! Mam nadzieję że się wam spodoba ~ Julia

środa, 19 listopada 2014

Prolog

* Julie*
Rok temu przeprowadziłam się razem z rodzicami do LA gdzie poznałam Abby. Mieszkamy koło siebie i widujemy się codziennie. Od 2 miesięcy chodzę z Felixem który śpiewa i tańczy razem z trójką swoich kolegów z którymi bardzo szybko się zaprzyjaźniłam. Chłopaki są popularni i często fanki przytulają się do Felixa i proszą o zdjęcie przyznam że z początku mi to przeszkadzało ale przyzwyczaiłam się do tego, ufam mu i nigdy mnie nie zawiódł. Czas wakacji to czas koncertów i różnych wyjazdów dzięki którym wyjeżdżamy wszyscy razem i dobrze się bawimy.  W roku szkolnym nie jest tak fajnie widujemy się rzadko i wgl. nie mamy dla siebie czasu dlatego we wakacje nadrabiamy zaległości.Wszystko jest idealnie ! Czego chcieć więcej ? Moi rodzice od razu polubili Felixa ale cały czas powtarzają jedno " Jak chłopak jest w pokoju , drzwi mają być otwarte " a Fel na to " Obiecuję że będziemy grzeczni " a ja w tej chwili sikam ze śmiechu. Lecz czy zawsze będzie tak kolorowo ? Czy może jutro. za tydzień , za miesiąc pokłóce sie z chłopakiem i to będzie koniec naszej miłości ?

**************************************************************************
Witam ! Nowy blog nowe pomysły ! Zaczynamy od prologu a w sobotę pojawi się 1 rozdział :) Mam nadzieję że się spodoba ~ Julia :*

Bohaterowie


 Felix Sandman (16) - młody przystojny i utalentowany. Ma śliczną dziewczynę oraz wspaniałych przyjaciół: Oskara, Oggego , Omara z którymi śpiewa i tańczy. Mieszka w LA i wiedzie dość bogate życie. Dobrze dogaduje się z Abby.


Julie Santos (16) (po polsku Julia) - Dziewczyna Felixa. Od roku mieszka w LA razem ze swoimi rodzicami. Ma przy sobie przyjaciółkę Abby która zawsze pomaga jej w trudnej sytuacji. Przyjaźni się z pozostałymi chłopakami z The Fooo . Pomaga organizować wszystkie koncerty i wyjazdy zespołu.


Abby Foster (17)- Najlepsza przyjaciółka Julie , dziewczyna Oscara. Mieszka na przeciwko Santos razem z rodzicami. Miła, zabawna lubiąca towarzystwo. Interesuje się piłką nożną, modelingiem oraz fotografowaniem.

Oscar Enestad (17)- Przyjaciel Felixa, Omara , Oggego oraz Julie. Chodzi z Abby. Lubi imprezować , wkurzać Felixa i spędzać każdy wolny czas ze swoją paczką .

Oscar Molander (Ogge) (17) - Zabawny i przystojny, śpiewa i tańczy w The Fooo razem ze swoimi najlepszymi przyjaciółmi. Lubi grać w koszykówkę. Spodobała mu się dziewczyna Felixa ale ukrywa swoje uczucia przed nią i jej chłopakiem ,wie o tym jedynie Omar który pomaga mu w tej sytuacji.


Omar Rudberg (17) - Mieszka w LA kocha śpiewać i tańczyć a robi to z przyjaciółmi . Dobrze dogaduje się z dziewczynami swoich kolegów.